
Pisze on o tym, co może motywować firmy do aktywnego korzystania z usług public relations. Może to być m.in. zmiana podejścia do tematu pr, obserwacja rynku i dojście do wniosku, że bez tego już więcej „ani rusz" lub pojawiająca się sytuacja kryzysowa i słuchanie zdrowego rozsądku, który podpowiada, żeby z rozwiązaniem takiego problemu zwrócić się do specjalistów.
(...)
"Zaryzykowałbym twierdzenie, że każde średnie i duże przedsiębiorstwo prędzej czy później będzie musiało lub będzie chciało „zmierzyć" się z tym tematem. Współczesny świat oparty jest na dyktacie przekazów informacyjnych: szybkich, emocjonalnych, skrótowych, wydających natychmiastowy werdykt; „winny - niewinny". Osąd ten wydawany jest natychmiastowo i nie ma od niego żadnej apelacji; firmy, organizacje, osoby, nie biorące na co dzień udziału w „okołomedialnej" grze, nie znające choćby zarysu regulaminu, z definicji skazane są na sromotną porażkę."
Całość wpisu tutaj
Zapraszamy do lektury.